Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kratka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kratka. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lutego 2014

Kratka rządzi

Ostatnio  u mnie rządzi kratka i nie tylko w spódnica ale również w zabawkach które postaram się w najbliższym czasie pokazać.
Lubię szyć kratkę,choć nie raz nieźle się nagimnastykuję by wzór pasował na tip-top. Zresztą co ja wam będę pisała nie jedna z was zapewne męczyła się z kratką np przy wszywaniu zamka.
 



 
Pozdrowienia dla Pani Ewy która jest właścicielką spódnic.
 
Na koniec moje psiaki.
Tak było jeszcze parę dni temu na spacerze w lesie.
 

A to moja kochana Czarnulka która dzielnie pilnuje posesji.
Nera na zdjęciu brak bo wylegiwał się w słonku na tarasie.

  
Ps. Pozdrowienia dla Janeczki i jej męża Romka :)

sobota, 15 grudnia 2012

Ostatnie uszytki przed świętami i choinka z gałązek.

Święta zbliżają się wielkimi krokami,a ja jeszcze zaszyta po pachy. Dzisiaj przedstawiam wam kolejną ołówkową spódnicę. Kratka w kolorach brązu i bieli. Spódnica powędrowała do Pani Barbary.
 


 
Druga spódnica to tzw trapez. Uszyta z połączenia dwóch materiałów kratki-ubraniówki i czarnego-wełna z domieszką. Właścicielką została Pani Joanna.
 

 
Wracając do tematu świąt zrobiłam choinkę.
 

 
I by nie było mi zimno w stopy uszyłam paputki.
 

 
Na tapecie mam spódnicę,którą szyję dla teściowej z materiału który znacie bo już wam go pokazywałam tutaj (pierwszy od prawej).
 
To tyle na dzisiaj,teraz idę odpocząc bo od jutra zaczynam przedświąteczną bieganinę (sprzatanie i przygotowania do świąt).
 

wtorek, 13 listopada 2012

Ołówkowa w kurzą stopkę,misie i wygrane candy

Zakładając bloga nie spodziewałam się,że poznam tak wiele ciekawych osób prowadzących blogi nie tylko o szyciu. Okazało się,że wasze blogi to zamiłowanie do szydełkowania,sutaszu,gotowania,drutów,koralików,papieru,ceramiki itp. Zaskakujecie mnie swoją pomysłowością i różnorodnością oraz ilością postów jakie u was powstają. Ja niestety nie mam tyle czasu na pisanie i publikowanie postów dlatego sporo moich prac nie zostaje sfotografowanych zanim "idzie w świat".
Dzisiaj chciałabym wam pokazać ołówkową spódnicę uszytą z tzw kurzej stopki.
Zapinana jest po środku tyłu na zamek z małym rozporkiem na dole. Po bokach ma nieodzowne kieszonki,które uważam,że zawsze się przydadzą do schowania np. chusteczki,kluczy czy telefonu komórkowego. Nie wiem jak wy ale ja uwielbiam kieszenie w spódnicach więc nie mogę oprzeć się pokusie uszycia ich. Materiał z którego uszyta jest spódnica to wełna z domieszką. Właścicielką spódnicy jest Pani Irena,którą pozdrawiam.
 
 
 
 
Ostatnio byłam tak zaszyta spódnicami,że jeden dzień postanowiłam od nich odetchnąć i uszyłam MIŚKI. Każdy z nich ma kokardkę i uszko które pozwala powiesić misia np. nad łóżkiem dziecka.

 
 
 

A teraz najmilszy punkt postu. Wygrałam Candy u Aleksandry i chciałabym się wam pochwalić cudeńkami jakie dotrzymałam w pięknie zapakowanej paczuszce.
 
 
Kawki były smaczne,a mała paczuszka kryła piękny medalion.
 

 

 
Aleksandra ku mojemu zaskoczeniu i radości dołożyła jeszcze piękną broszkę,którą ja osobiście przypięłam do beretu i dumnie teraz z nią spaceruje na zakupach.
 
 
Do broszki jak ulał pasuje chusta w moim ulubionym kolorze,ach co ja wam będę pisać,podziwiajcie same.
 

 
Jak widać Ola ma złote  rączki którymi umie wyczarować niesamowite rzeczy. Olu ślicznie dziękuję za te piękne prezenty,jesteś niesamowita. Moja mama oglądała twoje prace i jest pełna podziwu. Zapraszam na Bloga Aleksandry tam możecie podziwiać jej prace.

Witam nowych obserwatorów na blogu.
 

czwartek, 31 maja 2012

Szycie a ogród,czyli doba powinna mieć 48h

Zaznaczam,że dzisiaj będzie sporo zdjęć,które m.in. wytłumaczą moją nieobecność na blogu.

Wstając rano zastanawiam się co dzisiaj wygra? Moja pasja do szycia czy zamiłowanie do ogrodnictwa? Obie rzeczy kocham i z żadnej z nich nie chciałabym zrezygnować.
Tak wiec dzień zaczynam od kawy i śniadania oraz godzinnego spaceru z psem,po którym przygotowuję obiad. Później pakuje się do mojej micry i jadę na działkę,na której walczę z chwastami,a raczej chwaściskami sięgającymi do kolan.

Tak wyglądają jak sobie błogo rosną nieświadome co je czeka.


Tak gdy są skopane przez moich mężczyzn (męża i syna).



A tak jak już się zabiorę za ich wyrywanie :)


Podczas pracy na działce spotykam różne stworzonka np. pająki,żaby (które żyją w pobliskim stawie),mrówki,jaszczurki (jedną z nich uwieczniłam na fotografiach).



 
oraz WĘŻE,których nie toleruję (czyt: mam FOBIĘ)!!!
 
 
Do domu wracam w porze obiadowej po około 4h walki z chwastami. Zmęczona ale zadowolona z kolejnych metrów oczyszczonej działki.
 
 
Biorę szybki prysznic  i siadam do obiadku,po którym zamykam się w mojej pracowni i szyję...

Sukienkę z Burdy 5/2004r.


Model 116  
 
 
Tak  sukienka prezentuje się w Burdzie.
 

A tak w moim wykonaniu.
 


Góra z gładkiego materiału,a dół w kwiecisty wzór.
Materiał to mięsista żorżeta.
Sukienka zapinana z boku na zamek.

I dwie sukienki z Diany 3/2012r.
Model 32
Diana proponuje talie podkreślić szarfą,którą ja zastąpiłam paskiem z klamrą.
Materiał jest z domieszką lycry.


Sukienkę można również nosić bez paska.


 
Druga sukienka uszyta jest z bawełny z domieszką,a rękawki postanowiłam uszyć z gładkiego kontrastującego materiału.







Mam nadzieję,że nie zanudziłam was.

Życze miłego popołudnia i uciekam nadrobić zaległości w czytaniu waszych blogów.

niedziela, 4 marca 2012

Moja pracownia z Brother NV 50 i spódniczki w kratkę

Sporo czasu minęło od mojej ostatniej notki ale spowodowane było to bieganiną za nową maszyną i nauka szycia na niej.
Przestawiam wam moją pracownię i nowe cudo Brother NW 50


Maszyna godna polecenia nie tylko ze względu na estetyczny wygląd ale również na swoje funkcje,ściegi i różnego rodzaju udogodnienia. 
Maszynę kupiła u tego samego sprzedawcy co owerlok o którym pisałam wam w notce Moje nowe cudo.

Jeszcze nie opanowałam wszystkich "chwytów" tej maszyny ale powoli zaczynam łapać o co chodzi.



Kiedyś bardzo bałam się kratki,za to teraz uwielbiam ją ze względu na fakturę materiałów,kolorystykę i samą wielkość kratek z których to można wyczarować nesamowite spódnice.
Dzisiaj kolejny raz przedstawię wam moje kratkowe spódniczki.

Pierwsza z nich jest na szerszym pasku z ozdobnymi patkami i dość szerokimi szlufkami,by można było założyć zarówno wąski jak i szeroki pasek.
Delikatnie rozkloszowana od linii bioder.




Druga spódnica to klasyczna ołówkowa,uszyta na karczku, z rozporkiem po środku tuły.
 Materiał to wełna średniej grubości we wzór kurza stopka. Z tyłu rozporek i zapięcie na zamek.




Trzecia to krateczka w odcieniach bieli,pomarańczu,brązu i szarości.
Uszyta na karczku i ozdobiona patkami które przeszyte są lamówką w szarym kolorze.
Spódnica jest delikatnie rozkloszowana od linii bioder i zapinana po boku na zamek.




Miłego niedzielnego popołudnia :