Święta tuż,tuż więc czas na szycie świątecznych ozdób.
Zamówień sporo a czas goni tak więc ostro zabrałam się do pracy.
Szycie to dla mojej ręki która była złamana jest jak rehabilitacją.
Na pierwszy ogień poszły bałwanki,które pokochałam,
w końcu kto nie ulegnie temu szczeremu uśmiechowi?
Więcej bałwanków nie zdążyłam uwiecznić bo prosto spot igły trafiły do rąk właścicieli.
Ciepłego i miłego dnia :)