Obserwatorzy

poniedziałek, 30 lipca 2018

Pracowity lipiec

Lipiec był pracowitym miesiącem tak bardzo, że brakło mi czasu na blogowanie. Miałam sporo zamówień. Większości nie zdążyłam uwiecznić na fotografii bo prosto z pracowni trafiały do kartonów i na pocztę. 

Poniżej wybrałam kilka zdjęć.











Sporo czasu poświęciłam zaprawą (dżemy, soki, kompoty, kiszone ogórki itp.). 



Pod koniec miesiąca moja suczka o imieniu Czarna miała operację (zerwane więzadło krzyżowe w kolanie). 
Teraz czas poświęcam jej. 




Wpis kończę słonecznikami które zasadziłam by leśne ptaszki miały co jeść.


Serdecznie wszystkich pozdrawiam

2 komentarze:

  1. No to super, że miałaś tyle zamówień, nic tylko się cieszyć! ;) ;)
    Wspaniałe rzeczy stworzyłaś :) lalki są rewelacyjne.
    Wszystkiego dobrego dla Czarnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam szyć lalki :) W imieniu Czarnej serdecznie dziękuję :)

      Usuń